12 lutego 2010

Dobry początek nie może być tym złym

Jeszcze kilka dni temu mógłbym zaklinać wytwór jakim jest blog. Z pewnością wielu przyznałoby mi rację. Bo z czym może się on kojarzyć? Blondynka, głupota, sex i płacz po nieudanym związku. No tak... ale czy blog musi tylko do tego służyć? Chodziło mi o jego dość praktyczne zastosowanie w nowym świecie. Czy mi się to udało, dowiem się za jakiś czas, długi czas. Tymczasem jestem o krok od moich kolejnych urodzin. Człowiek się starzeje, nawet ten bardzo młody. Czy to dobry okres na taki początek? Chyba tak. Więc? Będę pisać dopóki dobrej kawy z mlekiem i kosteczką cukru mi nie zabraknie, a zapach cynamonu unosić się będzie w powietrzu aż w pełni przesyci moje ciało. Mózg? Może lepiej nie, bo skutki mogą być wówczas bardzo dziwne. Do zobaczenia przy filiżance kawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz